Newsy
Wizyty
Dzisiaj: 25Wszystkie: 900

O nas

Jak mam ubrać w słowa,

czym jest dla mnie Wisła ?

Ona jest jak tlen,

bez Niej bym nie istniał.

 

FORBG czyli Fundacja Otwarte Ramię Białej Gwiazdy początkowo miała być tylko Fan Clubem, którego głównym celem była by pomoc „wózkowiczom” w wyjazdach na mecze Wisły w innych miastach. Jeśliby pierwotny pomysł doszedł do skutku to niestety nie obejmował by swym „ Ramieniem” innych rodzajów niepełnosprawności, a tym samym pogłębiał by już i tak istniejące podziały. W nazwie fundacji celowo pominęliśmy słowo „niepełnosprawni”, ponieważ wnikliwa analiza środowiska osób niepełnosprawnych sugerowała, iż to jedno słowo na dobre zaszufladkuje nas i ograniczy wyłącznie do „wózkowiczów” (jednocześnie nie odcinamy się od „wózka”, gdyż w Zarządzie Fundacji obok Zbyszka Kaczyńskiego i Marka Gója jest też Paweł Kękuś, który od kilkunastu lat porusza się na wózku.) Chcąc tego uniknąć świadomie w nazwie posłużyliśmy się określeniem w naszej opinii najbardziej obrazowym „Otwarte Ramię”, gdyż dla nas kibic na wózku, głuchoniemy, niewidomy lub z inną niepełnosprawnością, która nie ma oczywistych przeciwwskazań do uczestnictwa w meczach jest tak samo cenny, jak tzw. pełnosprawny. Parafrazując słowa klasyka, żadna niepełnosprawność nie jest nam obca i to okazało się strzałem w 10. Potwierdziło to zresztą samo życie ukazując, że środowiska P.Z.G, oraz P.Z.N są fajnie zintegrowane i otwarte na nowe wyzwania. Z powodów niezależnych od nas nasza siedziba przy R22 istnieje tylko na papierze. Ma się to zmienić, gdy do użytku zostanie oddany cały stadion lub wcześniej …. Do czasu kiedy jesteśmy ograniczeni ciągle trwającymi pracami wykończeniowymi na obiekcie przy Reymonta 22, działalność fundacji ogranicza się do pomocy i koordynacji uczestnictwa w meczach dla osób niepełnosprawnych oraz do organizacji wyjazdów na mecze Wisły Kraków w innych miastach. Dużym zainteresowaniem cieszył się wyjazd na mecz przyjaźni do Wrocławia i choć w o wiele skromniejszej liczbie byliśmy też obecni u braci z Gdańska. W fazie mocno zaawansowanego planowania był wyjazd na mecz z Legią przy Łazienkowskiej. Dwa lata temu, choć Fundacja formalnie jeszcze nie istniała też byliśmy obecni między innymi na meczach: Widzew:Wisła, Górnik:Wisła, Śląsk:Wisła, oraz Legia:Wisła i grubo myliłby się ten, kto by pomyślał, że zostaliśmy tam źle przyjęci. Osoby niepełnosprawne ze stolicy udowodniły, że antagonizmy pomiędzy klubami można odstawić na bok, gdy łączy nas wspólny ”problem”, a barwy klubowe nie przesłaniają rozumu.


Nie będziemy się tłumaczyć,
bo nie ma w tym winy,
i nie chcemy się ukrywać
ot tak bez przyczyny.
Wyciągnięta dłoń,
rzucone wyzwanie,
nic się samo nie zrobiło,
bo nie było w stanie.
Nieraz głucha ściana
lub telefon głuchy,
lecz nad FOR BG
pieczę mają „duchy”.
Z pewnością są dobre.
Gwiazdę w sercu mają,
szanujmy się wszyscy
świadectwo im dając.
Klubowej niechęci
wózek zaprzeczeniem,
po Polsce w swych barwach
spełnia się marzenie.

 

 

Zbyszek, Paweł, Marek

 Zarząd Fundacji